wtorek, 26 listopada 2013

APEL - UCZCIJMY PAMIĘĆ STEFANII WILCZYŃSKIEJ


   Dzisiejszy wpis będzie inny od pozostałych. Tym razem, wyjątkowo, nie będzie recenzji książki. Będzie zaś prośba do wszystkich odwiedzających mój blog, ale o tym za chwilę.
Zapewne wszyscy z Was znają mniej lub bardziej dokładnie historię Janusza Korczaka, „Starego Doktora”, pisarza, pedagoga i działacza, założyciela Domu Sierot, który do końca trwał przy swoich żydowskich podopiecznych i odmawiając przejścia na „aryjską stronę”, zginął wraz z dziećmi w komorze gazowej obozu w Treblince.
   Niewiele jednak osób pamięta o Jego najbliższej współpracownicy, Stefanii Wilczyńskiej, która od początku angażowała się w tworzenie Domu Sierot, która z placówką i małymi podopiecznymi związała całe swoje życie i pomimo szans na lepszy los, wybrała drogę z dziećmi na Umschlagplatz, czego naocznym świadkiem była Irena Sendlerowa. „Kochana pani Stefa”, jak nazywali Ją wychowankowie, podobnie jak Janusz Korczak zginęła w Treblince, towarzysząc żydowskim sierotom w ich ostatniej drodze...
   Niestety, niewiele pozostało pamiątek po Tej, która do końca poświęciła się dzieciom. Jej nazwisko i notka Jej poświęcona znajduje się, rzecz jasna, w archiwach Instytutu Yad Vashem.
 Można jeszcze kupić publikację Jej autorstwa „Słowo do dzieci i wychowawców”, zachowały się również listy, pisane do podopiecznych z podróży do Palestyny (ich treść można znaleźć na stronach portalu Erec Israel).
O wiele bardziej przykry jest fakt, że postać Stefanii Wilczyńskiej nie została dotychczas w Polsce zauważona i uhonorowana w sposób adekwatny do Jej zasług. Kilka drobnych inicjatyw przyczyniło się do wyjścia pani Stefy z mroków zapomnienia. Pięknie wspomina o niej również Joanna Olczak-Ronikier w swojej książce "Korczak: Próba biografii". 
Warto dodać, że na temat Stefanii Wilczyńskiej pisała też nasza Lirael w tej notce.
To jednak niestety mało, zbyt mało.
Niedawno jednak zrodził się pomysł, aby uhonorować zapomnianą bohaterkę poprzez nadanie jej imienia uliczce na terenie dawnego Getta Warszawskiego, tuż obok gmachu Muzeum Historii Żydów Polskich (dokładnie tu). Aby przedsięwzięcie powiodło się, potrzeba jednak szerokiego poparcia społecznego. Jak twierdzą inicjatorzy przedsięwzięcia, w tej sprawie liczy się każdy przejaw dobrej woli.
Jeśli uznacie, że inicjatywa jest godna poparcia, oddajcie, proszę, swój głos. Można to uczynić na dwa sposoby : wysyłając maila ze swoim imieniem i nazwiskiem oraz słowem „POPIERAM” na adres: izrael.org.il@gmail.com lub podpisać się bezpośrednio pod apelem za pośrednictwem swojego konta na Facebooku.
Mam również cichą nadzieję, że może ktoś ze znajomych blogerów zechce powielić apel u siebie (mamy różnych odbiorców a Wy macie z pewnością większą siłę rażenia niż ja...:-) ) Byłoby pięknie, gdyby książkowi blogerzy dołożyli swoją symboliczną cegiełkę na rzecz uhonorowania Stefanii Wilczyńskiej.
Sprawa rozstrzygnie się niebawem, więc czas nagli!




Na zdjęciu Pani Stefa i Janusz Korczak wśród podopiecznych. Źródło: klik


49 komentarzy:

  1. Szkoda, że to tak mało nagłośniona sprawa. Ale dobrze, że udało się zdążyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawa została podniesiona przez grupę osób związanych z portalem Erec Israel i ma się rozstrzygnąć niedługo (choć termin nie jest dokłądnie znany). Rzeczywiście, przydałby się większy rozgłos. Pomożecie...? ;-)))
      O losach uliczki i pani Stefanii zadecydują warszawscy radni. Z tego, co widziałam, lista sygnatariuszy zawiera sporo "zacnych" nazwisk, myślę więc, że warto to przedsięwzięcie poprzeć i z góry wielkie dzięki za ewentualny głos "za" !!! :-)

      Usuń
    2. Stefania Wilczyńska była prezentowana w Płaszczu zabójcy na długo przed tym apelem; nie wiem, czy u Lirael w ogóle nie było o niej oddzielnego wpisu. O, dobrze pamiętałem: http://lekturylirael.blogspot.com/2012/03/tu-sa-moje-dzieci-dzien-kobiet-2012.html
      A głos poszedł, ogłoszenie na FB wisi. Czy mogłabyś podać link, gdzie na fejsbuku można oddać głos poparcia?

      Usuń
  2. Tutaj: http://izrael.org.il/opinie/3493-warszawa-uhonoruje-stefanie-wilczynska-apel.html pod artykułem można w komentarzach wpisać swój głos poparcia (dokładnie nie wiem, jak te fejsbuki działają, bo nigdy nie miałam konta, o ja zacofana...;-) )
    Widzisz, nawet nie wiedziałam, że pani Stefania miała już swój czas w "Płaszczu...", ale jestem na blogowych falach od niedawna, więc jest to jakieś wytłumaczenie. I dzięki wielkie za namiary na notkę Lirael, zaraz ją zalinkuję w swoim apelu, żeby było bardziej widocznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dorzuciłem link.
      Wilczyńska wypłynęła nam na fali fascynacji "Korczakiem" Olczak-Ronikierowej, a te listy publikowane w necie to był gotowy materiał.

      Usuń
    2. Dzięki serdeczne za pomoc!
      Też czytałam "Korczaka", już jakiś czas temu i byłam zachwycona (choć to nie jest najszczęśliwiej dobrane określenie...) I zapamiętałam p. Stefanię właśnie ze wzmianek w tej książce...

      Usuń
    3. Niestety, swego czasu zainteresowanie blogosfery tą książką było znikome, wszyscy woleli czytać Cukiernię pod Amorem :(

      Usuń
    4. Och, widzę, że mam spore zaległości, jako, że wzmiankowanej "Cukierni..." nie czytałam ;-) Ubolewam, że w chwili lektury "Korczaka" nie prowadziłam jeszcze bloga, bo teraz zbyt mało pamiętam, żeby cokolwiek o książce napisać :(

      Usuń
    5. Też nie czytałem Cukierni, te wszystkie zachwyty wydawały mi się przesadne. A Korczak to jest Dzieło.

      Usuń
    6. I książka o nim, autorstwa Olczak-Ronikerowej i to, co robił jest Dziełem. Jestem poważnie zniesmaczona próbami zdeprecjonowania (albo wręcz podważenia) jego zasług...:-(

      Usuń
    7. A są takie próby? Chociaż chyba wolałbym nie wiedzieć.

      Usuń
    8. Owszem, niestety. Nie potrafię ich (niestety? na szczęście?) przytoczyć, bo były to wzmianki czytane od przypadku do przypadku w internecie, ale były. Że nie miał żadnych zasług dla polskiej historii, że wcale nie ma dowodów na to, że zginął z dziećmi w Treblince etc... szkoda mówić :-(

      Usuń
    9. A, w internecie. Bo już myślałem, że coś poważniejszego. Do plucia zawsze się w sieci tłumy znajdą.

      Usuń
    10. Oj tak... I oby na sieci się skończyło.

      Usuń
  3. Przed chwilą wysłałam maila na podany przez Ciebie adres. Następna notka będzie o pani Stefanii i tej akcji. Swoją drogą wydaje mi się bardzo dziwne, że ta kandydatura nie jest oczywista, tylko wymaga dodatkowego poparcia, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lirael, cieszę się, że się dołączyłaś :-)
      Też nie jestem w stanie zrozumieć tych wahań, ale jednak... Z tego, co mi przekazano, brana jest pod uwagę kandydatura Raoula Wallenberga, szwedzkiego dyplomaty, który ratował węgierskich Żydów w Budapeszcie. Oczywiście, jak najbardziej należy go uhonorować, ale on nie był związany z Warszawą ani tym bardziej z Warszawskim Gettem, więc nie rozumiem... Stefania Wilczyńska wydaje się być oczywistą kandydaturą i jedyną chyba osobą, której pamięć w tym właśnie miejscu i w ten własnie sposób należałoby uczcić.
      Będę wyglądać Twojej notki :-)

      Usuń
    2. Mała aktualizacja: w mailu trzeba napisać coś o sobie! Otrzymałam odpowiedź z pytaniem o szczegóły. Dam znać, jak upewnię się, czy imię i nazwisko, zawód i miejscowość wystarczą, czekam na odpowiedź w tej sprawie.

      Usuń
    3. O? A do mnie nic takiego nie przyszło, a podałem tylko imię i nazwisko.

      Usuń
    4. Z tego, co się orientuję, to funkcjonją jakby dwie listy, chociaz dokłądnie nie wiem, na jakiej zasadzie...
      Jedna z nich to ta oficjalna, którą można sprawdzić pod podanym linkiem i aby na niej figurować, rzeczywiście trzeba podać miejsce zamieszkania i zawód plus personalia. To jest lista "reprezentacyjna", może organizatorzy uznali, że Lirael warto na niej umieścić :-))) A tak naprawdę to każdy głos poparcia jest równie ważny. Mam kontakt z jedną z inicjatorek, jeśli byłyby jakieś wątpliwości to się dowiem.

      Usuń
    5. W każdym razie wysłałem tylko skromny mejl wczoraj :P

      Usuń
    6. ~ Jeżanna
      Wczorajszy mail podpisałam imieniem i nazwiskiem (nie wspominałam ani słowem o blogu), ale okazuje się, że potrzebne są dodatkowe informacje. Przypuszczam, że zawód i miejsce zamieszkania powinny wystarczyć, ale zobaczymy.

      ~ Zacofany w lekturze
      Jako postać ogólnie znana Ty nic doprecyzowywać nie musisz. :)

      Usuń
    7. Yasne, prędzej mail wleciał do spamu :P

      Usuń
    8. E tam, Twoje maile na pewno są dostarczane przez cyberkrasnoludki jako priorytetowe. :) A tak szczerze mówiąc Ty się zdecydowanie powinieneś znaleźć na tej liście reprezentacyjnej, więc wyślij uzupełnienie, a jak Ci się nie chce pisać, to dodaj link do strony "O mnie" na Twoim blogu.

      Usuń
    9. ~ Lirael
      Ja sama, kiedy wysyłałam swoje poparcie (mailem, bo FB nie mam i nie przewiduję) ptałam, jak to jest z tym miejscem zamieszkania i dowiedziałam się, że to jest na zasadzie dowolności - jeśli się poda dodatkowe dane, to będzie się wpisanym na listę reprezentacyjną. Ja poprzestałam na skromnej liście numer 2, ale wiem, że jest równie ważna, bo liczy się ogólna ilość głosów.

      ~ ZWL
      Wczoraj po Twoich komentarzach napisałam do jednej z organizatorek i była bardzo ukontentowana Twoim odzewem, widziałam, że dała Ci "lajka" na FB - do spamu więc na pewno nie trafiłeś ;-)

      Usuń
    10. Moim zdaniem obydwoje powinniście stanowczo aplikować o miejsce na liście głównej !!! :-)

      Usuń
    11. Jeżanno, więc to Twoja sprawka? Grunt, że nie poszło w spam :)

      Lirael: jeśli istnieją cyberkrasnoludki, to raczej zajmują się huśtaniem na mojej antenie od internetu, a nie bieganiem z moimi mejlami :P

      Usuń
    12. ~Jeżanna
      Właśnie dostałam sympatyczną odpowiedź, te informacje w zupełności wystarczą. Chyba przypadkiem trafiłam na listę celebrytów, nie miałam pojęcia, że są dwie i po prostu odpowiedziałam na pytanie. :)

      ~ Zacofany w lekturze
      Nie przesadzajmy, nic się nie stanie, jak się trochę pohuśtają. :)
      Napisz koniecznie, wystarczy imię i nazwisko, zawód i miejscowość.

      Usuń
    13. Gdzie ja się tam będę pchał między celebryty :)

      Usuń
    14. Stanowczo domagam się uzupełnienia Twoich danych, chcę mieć kogoś znajomego na reprezentacyjnej liście :-)

      Usuń
    15. No przecież Lirael na niej będzie:)

      Usuń
    16. Im więcej, tym lepiej :) Ja będę mieć satysfakcję a Wam razem będzie raźniej wśród celebrytów ;-)

      Usuń
  4. Wysłane, udostępnione FB. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dałam + i udostępniłam Twój post na FC.
    I poparłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natanno - dzięki wielkie! :-) Przekażę to jednej z autorek tego przedsięwzięcia (choć wiem, że sama tu zagląda :-) ), jestem pewna, że bardzo to doceni!

      Usuń
  6. Zaraz zagłosuję. Konta na FB nie mam (i nie zamierzam mieć, na NK też nie zakładałam konta), napiszę więc informację na blogu. I w najbliższym czasie sięgnę po książkę Joanny Olczak-Ronikier :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koczowniczko, to świetnie! :-) Twój apel na pewno zaowocuje kolejnymi głosami poparcia :-) A książkę gorąco Ci polecam, zapada w pamięć na długo. Wczoraj znalazłam świetne jej recenzje na blogach Lirael (http://lekturylirael.blogspot.ie/2011/07/joanny-olczak-ronikier-korczak-proba.html) oraz Zacofanego w lekturze (http://www.zacofany-w-lekturze.pl/2011/07/jedyny-moj-klejnot-smutek.html)
      P.S. A z portalami społecznościowymi u mnie jest identycznie :-)

      Usuń
  7. Wysłałam maila z poparciem, a zaraz twojego posta zamieszczę na f-b

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Guciamal - dzięki serdeczne ! :-)

      Usuń
    2. Dostałam też maila zwrotnego z podziękowaniem z adresu na który wysłałam maila :) a to bardzo miłe.

      Usuń
    3. Cieszę się :-) Teraz tylko trzymajmy kciuki, żeby się udało :-)

      Usuń
  8. Nie mam fb więc poszedł mail. Przekażę też za chwilę temat znajomym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie Kasia!
      Też nie mam fb :-)

      Usuń
  9. Dzięki Kasi Sawickiej dowiedziałam się o akcji. Popieram ten pomysł na uhonorowanie Stefanii Wilczyńskiej. Wspaniale, że o tym napisałaś Jeżanno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, bardzo się cieszę :-) Każdy głos ma znaczenie - a dzięki Wam zebrało się ich już całkiem sporo :-)

      Usuń
  10. Akcja zatacza kręgi. Jestem całym sercem za tym, by uhonorować Stefanię Wilczyńską.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - wczoraj Koczowniczka, dzisiaj Kaye ponowiły apel, wiele osób deklaruje poparcie, pojawiły się wpisy na fb a do tego dzisiejszy piękny, wzruszający wpis Lirael... Mam nadzieję, że nasze poparcie choć trochę przyczyni się do sukcesu tej akcji :-)

      Usuń
  11. Wysłałam maila na podany przez Ciebie adres mailowy, zaraz jak tylko u Lirael przeczytałam o akcji. Bardzo cenna inicjatywa, bo Stefania Wilczyńska z Waszych postów wydaje się być prawdziwym Aniołem Stróżem dzieci z domu Korczaka. Ze wzruszeniem przeczytałam zarys jej losów.
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że trafiłaś na apel u Lirael i że zdecydowałaś się poprzeć akcję! :-) Żałuję, że trochę późno się o niej dowiedziałam, ale na szczęście nie ZBYT późno. Przyznam, że o Pani Stefie nie wiedziałam wiele, jak wspominałam, przeczytałam o Niej w książce poświęconej Januszowi Korczakowi, jednak wpis Lirael znacznie poszerzył moja wiedzę i przybliżył Jej sylwetkę.
      Dziękuję Ci i pozdrawiam! :-)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i pozdrawiam!